Powrót
30-lecie filmu „Krzyk” Wesa Cravena (1996)

30-lecie filmu „Krzyk” Wesa Cravena (1996)

Alina Kliks
Autorka tekstu
Alina Kliks
Instagram
Adrianna Smug
Korektorka
Adrianna Smug
Instagram
Wiktoria Hyla
Autorka grafik
Wiktoria Hyla
8 marca 2026

Wszystko wskazuje na to, że 2026 rok upłynie pod znakiem mroku. Dla wielu fanów horrorów, slasherów, thrillerów czy kryminałów będzie to czas szczególny. W grudniu 30 lat temu — w 1996 roku — miał premierę film „Krzyk” w reżyserii Wesa Cravena. To między innymi wtedy horror narodził się na nowo, a seria wciąż powstających produkcji z uniwersum „Krzyku” zmieniła światek strachu na zawsze.

„Cześć Sidney, lubisz horrory?” – każdy fan „Krzyku” od razu wie o co chodzi. Jest to już kultowa fraza — jak sam film i jego sequele — które wciąż powstają (obecnie czekamy na premierę 7. części, która ma mieć premierę jutro, 27 lutego).

Historia, która zainspirowała reżysera „Krzyku”, Wesa Cravena, do stworzenia tej serii filmów jest intrygująca  Kiedy w sierpniu 1990 roku magazyn Money opublikował ranking najbardziej przyjaznych do życia miejsc w Ameryce, na 13. pozycji uplasowało się miasto Gainesville. Czarną ironią był fakt, że w zaledwie kilka dni po publikacji artykułu, w tymże mieście zamordowano 5 osób. Byli to młodzi studenci, wszyscy zabici we własnych mieszkaniach. Zabójcą okazał się Daniel Rolling, 36-letni mężczyzna z patologicznej rodziny. W czasie rozprawy sądowej (której wynikiem była kara śmierci, wykonana w 2006 roku), oskarżony utrzymywał, że do zbrodni namawiała go jego mroczna strona zwana Gemini. 

Proces Rollinga, medialnie określanego mianem Rzeźnika z Gainesville, okazał się inspiracją dla młodego i ambitnego aktora, Kevina Williamsona. Jako że był on ogromnym fanem slasherów, historię mordercy chciał przedstawić jako mocny i czysty horror o nastolatkach – nie tylko jako przykre wydarzenie z roku ‘90. Kiedy scenariusz był gotowy, jego ekranizacją zainteresowało się studio Dimension Films wraz z Miramaxem. Prawa do realizacji zostały wykupione, scenariusz gotowy do przedstawienia – brakowało jedynie reżysera, który by się tego podjął. Kogoś, kto ma świeże spojrzenie na horror, a także będzie potrafił przełożyć oryginalny skrypt Williamsona na srebrny ekran. Światło padło na Wesa Cravena, wówczas 56-letnią legendę kina grozy, mającego na koncie takie produkcje jak: 

  • „Ostatni dom po lewej” (1972), 

  • „Wzgórza mają oczy” (1977) 

  • „Koszmar z ulicy Wiązów” (1984). 

Mimo, że te filmy są obecnie równie kultowe i to na nich bazuje wiele obecnych remake’ów, Craven był daleko poza pierwszą ligą filmową.

„Krzyk” okazał się być nie tylko powrotem slasherów do głównego nurtu, ale także powrotem samego Wesa Cravena. 

Reżyser w swoich produkcjach zawsze dbał o to, aby jego horrory były czymś więcej niż tylko krwawą jatką – precyzyjne budowanie napięcia, zastosowanie kontekstu społecznego, pełna przepychu warstwa wizualna czy muzyka – to najczęściej sprawiało i do dziś sprawia, że slashery Cravena mają „to coś”.

O czym jest fabuła? Zaczyna się niewinnie – nastoletnia Casey Becker odbiera telefon od nieznajomego. To wtedy prowadzona jest ta ikoniczna rozmowa, rozpoczęta słowami „Czy lubisz horrory?”. Casey wraz z chłopakiem zostają tego wieczoru zamordowani i jest to zaledwie początek serii zabójstw, które wstrząsną miasteczkiem Woodsboro.

Głównym celem mordercy, przebranego w czarną szatę oraz maskę ghostface, staje się Sidney Prescott (grana przez Neve Campbell), którą broni m.in. zastępca szeryfa Dewey Riley (David Arquette). W mieście pojawia się także wielu dziennikarzy łaknących newsów, a wśród nich Gale Wathers (Courteney Cox).

Film spotkał się z tak wielkim sukcesem, że doczekał się 6. kontynuacji, a w tym roku (jak wspomniałam wyżej) premierę będzie mieć 7. część. 

Na pierwszy rzut oka „Krzyk” jest bardzo standardowym i młodzieżowym slasherem – w 1996 roku, kiedy powstał, było to niezwykłe, gdyż ten typ horroru od praktycznie 10 lat nie istniał. Dopiero przełom lat 70. i 80. dał wiele dobrych produkcji – zwłaszcza amerykańskich filmów grozy. Wątek tajemniczego mordercy, który zabija w kreatywny sposób grupy nastolatków, po to, by w finale otrzymać klasyczną final girl, czyli dziewczynę ułożoną, grzeczną oraz stroniącą od alkoholu czy używek. 

„Krzyk” zapoczątkował także tak zwane reguły filmowego horroru, którymi należy się kierować, aby przeżyć. W filmie przedstawił je jeden z bohaterów, Randy Meeks. W pierwszej części wyróżniono 3 podstawowe zasady:

  • nie przeżyjesz do końca filmu, jeśli będziesz spożywać alkohol lub narkotyki,

  • nie przeżyjesz do końca filmu, jeśli będziesz uprawiać seks,

  • nie przeżyjesz do końca filmu, jeśli powiesz „zaraz wracam”, „słucham?” lub „kto tam?”.

Oczywiście każde z tych haseł lub czynności padło w trakcie seansu, a każdy bohater został zabity.

„Krzyk” odniósł sukces zarówno artystyczny oraz komercyjny, wpisując się do klasyki gatunku i zajmując 27 miejsce na liście najbardziej dochodowych filmów 1996 roku. Stał się jednym z najbardziej dochodowych horrorów w dziejach kina, gdy podczas premiery i pierwszego weekendu wyświetlania zarobił 6 354 586 dolarów, a do 2007 roku zebrał 173 046 663 dolarów. Co więcej, gdyby nie on i jego sukces, nie powstałaby chociażby seria „Koszmar minionego lata” czy „Oszukać przeznaczenie”.

Odtwarzane po 30 latach od premiery arcydzieło Cravena nie zestarzało się, mimo że nie da się go oglądać bez nostalgii widząc pastelowe kolory ubrań bohaterów, oglądane na kasetach video filmy czy ścieżkę dźwiękową przepełnioną ówczesnymi przebojami jak Alice Cooper czy Moby. „Krzyk” łagodnie przenosi widza do przeszłości ukazując korzenie (jak to obecnie określanych) starych dobrych horrorów.

Bibliografia:

https://newonce.net/artykul/jak-powstal-krzyk-najwazniejszy-film-grozy-lat-90

https://film.org.pl/r/krzyk-20-lat-od-premiery-96091

https://film.wp.pl/krzyk-1996-6027623584957569a

https://wyborcza.pl/7,90535,22504994,wes-craven-specjalista-od-straszenia-ojciec-freddy-ego.html 

https://film.wp.pl/krzyk-1996-60 27623584957569a 

https://www.filmweb.pl/ranking/film/1996