Powrót
Czy posiadanie chłopaka jest żenujące?

Czy posiadanie chłopaka jest żenujące?

Manuela Jarzębska
Autorka tekstu
Manuela Jarzębska
Monika Konkol
Korektorka
Monika Konkol
Barbara Kuliga
Autorka grafik
Barbara Kuliga
Instagram
11 marca 2026

CZY POSIADANIE CHŁOPAKA JEST ŻENUJĄCE?

Chanté Joseph głośno zadała to pytanie na łamach brytyjskiego Vouge’a, przypominając, jak wyglądało kiedyś opiniotwórcze dziennikarstwo. Chociaż „Is having a boyfriend embarassing now?” jest „tylko” felietonem, to jednocześnie jest bezkompromisowym aktem. Postawione w nim pytanie podważa status quo mocniej niż tysiące „niezależnych” kanałów informacyjnych, profili geopolitycznych czy, chwytających się ostatnich desek ratunku, powoli wymierających gazet. Bo nic tak nie zaburza porządku, jak wyzbycie się przez kobiety wstydu.

Brytyjskiej dziennikarce udało się stworzyć prawdziwy hit wśród artykułów, który został opublikowany w dziewięciu międzynarodowych edycjach Vouge’a i przetłumaczono go na hiszpański, francuski, niemiecki, włoski, portugalski i chiński. Inne platformy przeganiają się w rozważaniach „co by było, gdyby”, lawirując wokół polityki czy wojny i choć są to gorące tematy, rzadko przebijają się tam oryginalne głosy. Mimo że sam Vouge od dawna zajmuje się też tematyką lifestyle’u i z racji prestiżu posiada spore grono odbiorców, to w dobie social mediów jego status wyznacznika trendów pokrył się już nieco patyną czasu. Chociaż magazyn wspierał emancypację kobiet, to głównie w określonej formie, której bliżej jest do choice-feminismu, czyli emancypacji dla wybranych, kobiet wpisujących się w wyznaczone przez Vouge’a standardy piękna i aspiracji. Natomiast pytanie o zasadność posiadania partnera dotyczy praktycznie wszystkich.

Na samej platformie TikTok film promujący artykuł na profilu Vouge ma siedem milionów wyświetleń, a film Chanté Joseph – ponad pięć milionów. Do tego mnóstwo użytkowniczek platformy nawiązało do tej publikacji, czy to faktycznie dołączając do dyskusji, czy po prostu ciesząc się, że ktoś w końcu powiedział to, co – jak udowadnia autorka – od dawna unosiło w powietrzu.

Co więc mówi nam „Is having a boyfriend embarrassing now”?

Autorka, zauważyła, że kobiety coraz częściej usuwają swoich partnerów ze zdjęć, które wstawiają do mediów społecznościowych.

Już w pierwszej części tekstu zwraca uwagę na zachodzące do niedawna zjawisko stawiania mężczyzny w centrum swojej tożsamości. Działo się tak, ponieważ przed wiekami małżeństwo dla kobiety miało bezpośrednie przełożenie na poprawę statusu społecznego oraz finansowego (za czym niekoniecznie szła poprawa jakości życia). „Umiejętność znalezienia i zatrzymania przy sobie partnera była wynagradzana wyższym statusem społecznym i uznaniem” – pisze Chanté. Jednak ostatnio zaszła pewna zmiana i coraz częściej dziewczyny wstawiają tylko skrawki swoich partnerów, rękę na kierownicy, kawałek głowy czy dwa kieliszki obok siebie, a nawet zdarza się, że wymazują chłopaka z rodzinnych zdjęć. Kobiety chcą zachować społeczne korzyści płynące z pozostawania w (heteroseksualnym) związku bez ustawiania partnera w centrum swojej tożsamości.

Niektóre z jej rozmówczyń stwierdziły po prostu, że jeżeli dojdzie do rozstania, to nie chcą zdjęć swoich byłych na profilu. Ale niektóre z kobiet dokładniej wyjaśniły, o co im chodzi. „Faceci narobią ci wstydu nawet po latach związku” – mówi rozmówczyni autorki, która przytacza też internetowy komentarz, w którym użytkowniczka podsumowuje: „Posiadanie chłopaka nie jest już modne i nie będzie, dopóki nie zaczną się zachowywać jak trzeba”. Nawet kobiety w związkach nie gloryfikują już tych relacji tak ochoczo jak dawniej. Chanté mówi, że to nie tylko głosy z Internetu. Jej redakcyjna koleżanka powiedziała to samo: „Jest coś żenującego w ciągłym postowaniu swojego chłopaka. (…) Nie chcę ciągle wstawiać swojego partnera, bo wiem, jak wygląda teraz sytuacja na polu matrymonialnym i nie chcę się niepotrzebne przechwalać [tym, że znalazła kogoś odpowiedniego]”. Inna twórczyni internetowa, Sophie Milner, dodaje, że tworzone przez nią treści stały się „mniej ekscytujące”, odkąd jest w związku, bo w dzisiejszych czasach bycie singielką daje wiele możliwości robienia, co się chce i mówienia, co się chce.

Joseph podsumowuje – narracja się zmieniła, a posiadanie partnera nie jest już nieodłącznym elementem kobiecości. Przez dekady heteroseksualność nie podlegała dyskusji, jednak dziś to także uległo zmianie i ani relacje damsko-męskie, ani w ogóle bycie w związku nie jest już domyślnym ustawieniem człowieka. Co więcej, to, co kiedyś było przestrogą – zostanie starą babą z kotami – dziś coraz częściej bywa pożądanym statusem.

Chociaż artykuł odbił się szerokim echem na świecie, to jednak polski Vouge nie zdecydował się na przełożenie felietonu na język polski. Faktycznie, w konserwatywnym polskim społeczeństwie te przemiany zachodzą trochę wolniej, niż chciałaby tego brytyjska dziennikarka z Londynu, a polskie odbiorczynie są zdane głównie na podprogowe przekazy, ponieważ wciąż brakuje u nas treści, które nie centralizowałyby związku z mężczyzną. Ledwie kilka tygodni temu miała swoją premierę książka Aleksandry Korczak – „Bezradne i romantyczne. Bohaterki lektur dla szkoły podstawowej”, w której autorka analizuje to, jakie wzorce kobiecości zaszczepia się polskim dzieciom. Bohaterki płaczliwe, czekające na ratunek, marzące o ślubie. Ze świecą szukać wątków kobiet, które są decyzyjne, a ich życie nie kręci się wokół miłości. W tym przypadku możliwość zrozumienia anglojęzycznych treści jest przywilejem, który otwiera oczy kobietom (zarówno tym młodszym, jak i starszym) na inne podejście do życia i na emancypację, która bez wątpienia nie wszystkim jest na rękę.

Aby osiągnąć równouprawnienie, grupa dominująca będzie musiała poświęcić kilka swoich przywilejów, ponieważ posiadają je kosztem grupy dominowanej. A dla kobiet centralizacja mężczyzn nie jest już ani zabezpieczeniem finansowym, ani gwarancją spokojnej, bezpiecznej starości. Oczywiście podważenie wspomnianego statusu quo przez Chanté Joseph nie spotkało się tylko z poklaskiem. Jak opowiada autorka, ze strony kobiet spotyka się z uznaniem, a ze strony mężczyzn – ze wściekłością. Usłyszała od nich, że jest zgorzkniała oraz że skończy samotnie. Mimo wszystko twierdzi, że to zamierzony efekt: „Kobiety zmieniły trajektorię, a mężczyźni nie nadążają” – mówi autorka, nie żałując swoich słów i licząc, że wywołana przez nią dyskusja przyniesie realne efekty.

Czy posiadanie chłopaka jest żenujące? – Zaparzone Rozmowy