Powrót
Dolly Parton (1946–2026)

Dolly Parton (1946–2026)

Z ciężkim sercem żegnamy Dolly Parton – piosenkarkę, filantropkę i dobrą przyjaciółkę każdego potrzebującego człowieka.

Dominika Zięciak
Autorka tekstu
Dominika Zięciak
Anna Majewska
Korektorka
Anna Majewska
Wiktoria Hyla
Autorka grafik
Wiktoria Hyla
25 sierpnia 2026

Dolly Parton (1946–2026)

The truth is too painful
This moment too real
Saying good-bye
But loving you still*

Kocham, czytelniku, przekazywać Ci wiadomości i przemyślenia ze świata kultury. Zazwyczaj. Czuję się wtedy jak boski łącznik, taki mały przewód pod wysokim napięciem, łączący Cię ze sztuką. Czasem jednak na moje barki spadają wyzwania, których nigdy nie chciałabym dźwigać. Tak jest i dzisiaj, gdy nasza rozmowa musi dotyczyć odejścia kolejnej wielkiej osobistości. Odbywasz ich ostatnio z Zaparzonymi stanowczo zbyt wiele.

Dolly Parton to osoba, którą opłaczemy wszyscy wieloma rzewnymi łzami. Jej strata dotyka nie tylko świata muzyki, choć z nim była bez wątpienia związana najsilniej – i to w sposób naprawdę spektakularny. Znamy ją jako autorkę ponad 3000 piosenek, głównie z gatunku country. Kultowa Jolene to tylko jeden z wielu wybitnych utworów artystki. Równie mocno znanym, choć stanowczo rzadziej z nią wiązanym, jest I Will Always Love You (1974)**. Parton wydała w sumie 49 albumów, zdobyła też 11 nagród Grammy.

Ale ujmą dla Dolly byłoby łączyć ją tylko z muzyką. Była również filantropką. W latach 80. powstała Dollywood Foundation, walcząca z problemem analfabetyzmu, szczególnie artystce bliskim, bo dotyczącym jej ojca. Częścią działalności fundacji było między innymi wdrożenie programu Dolly Parton’s Imagination Library; w ramach akcji każde przystępujące do niej dziecko otrzymuje miesięcznie jedną książkę. Finansowo wspierała również szpitale i uniwersytety. A to dopiero wierzchołek góry lodowej, bo Parton to idealny przykład osoby, która doskonale wiedziała, w jaki sposób może swoimi pieniędzmi wesprzeć przyszłość tych, którzy mieli trudniejszy start. Podczas pandemii COVID-19 przekazała milion dolarów na badania nad szczepionką przeciw wirusowi a także zachęcała innych, by pomogli zafundować lekarstwo. Później nie tylko promowała szczepienie, ale i sama je przyjęła.

Należy wspomnieć również o wsparciu Parton dla środowiska LGBTQ+. W roku 2009 głośno i otwarcie przemawiała na rzecz legalizacji w Stanach Zjednoczonych małżeństw jednopłciowych. Gdy zaś trzy lata temu w stanie Tennessee wprowadzono prawne zapisy stojące przeciwko osobom transpłciowym, wzięła stronę pokrzywdzonych.

Starała się pozostawać możliwie jak najbardziej politycznie neutralna – liczyły się dla niej nie tyle czyjeś osobiste poglądy, co drugi człowiek. I tego człowieka wspierała z całą mocą.

Mogłabym spędzić całą noc, opowiadając Ci o tym, jak wspaniałym człowiekiem była – bo też to, co przedstawiam, to tylko niewielki ułamek ogromnej całości. Ponad wszystko jednak, Dolly łączyła ludzi. Kilka pokoleń zna i kocha jej muzykę, niezależnie od przekonań politycznych, tożsamości czy życiowej sytuacji. Okazywała ludziom miłość, ci zaś odpłacali się jej tym samym.

I choć gardła nam się ściskają, czytelniku, wraz z całą Redakcją żegnamy ukochaną Dolly słowami jej własnej piosenki. Wierzymy głęboko, że sama ją sobie teraz podśpiewuje, gdziekolwiek przebywa:

And the longest night
I'll ever spend will be tonight
'Cause I know no good way of saying
(Good-bye)...***

Przypisy:

*D. Parton, No Good Way of Saying Good-bye, 1995.

**Wersja, którą znasz prawdopodobnie lepiej, popowa ballada w realizacji Whitney Houston, została wykonana dopiero osiemnaście lat później, przy okazji kręcenia filmu Bodyguard (1992).

***D. Parton, No Good Way Of Saying Good-bye...