Powrót
Przyjaźń in your 20’s

Przyjaźń in your 20’s

But in the end, they’re the people you always come home to (Ostatecznie to oni są ludźmi, do których zawsze wracasz)*, czyli o przyjaźniach zawieranych w latach dwudziestych.

Barbara Kuliga
Autorka tekstu
Barbara Kuliga
Instagram
Magdalena Widuch
Korektorka
Magdalena Widuch
Instagram
Wiktoria Hyla
Autorka grafik
Wiktoria Hyla
20 sierpnia 2026

Dla moich dziewczyn, które znalazły we mnie światło w momencie, gdy było najwięcej mroku. 

Przyjaźń in your 20’s

Dwudzieste lata życia są okresem, kiedy przyjaźń przestaje być kwestią geografii, wspólnej ławki w szkolnej sali czy mieszkania w małym mieście. To właśnie wtedy staje się czymś zupełnie innym – zjazdem z utartych torów codzienności i cichą, ale bardzo uważną decyzją. 

Przyjaźń zawarta w tym wieku różni się od relacji nawiązywanych dużo wcześniej. Wynika to z faktu, że nie wiąże nas wspólne dorastanie, spędzanie czasu na placach zabaw czy pisanie klasówek. Poznają się ludzie, którzy są już ukształtowani – choć wciąż niepewni tego, jak mają funkcjonować w dorosłym świecie – z pierwszymi rysami na życiorysie i bagażem doświadczeń.

Wyjątkowość przyjaźni nie wynika z dzielenia szkolnej ławki czy bycia w jednej klasie. Tworzy ją podobne spojrzenie na świat, poczucie humoru, wyznawanie wspólnych wartości czy pasji. Relacja powstaje na zasadzie wzajemnego, świadomego wyboru – choć oczywiście wciąż możemy się zaskoczyć, zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Po dwudziestce czas staje się towarem deficytowym, dlatego jeśli decydujemy się zainwestować go w nową znajomość, robimy to w sposób przemyślany i ostrożny. 

Nowy przyjaciel nie zna naszej przeszłości, ale poznaje nas takich, jakimi jesteśmy tu i teraz. Nie musimy tłumaczyć się ze swoich błędów, nieudanego pierwszego związku, dziecięcych kompleksów czy relacji z rodziną. Tym sposobem ta nowa osoba nie nakłada na nas dawnych oczekiwań. Przestrzeń w tej przyjaźni jest czysta – nie ma w niej miejsca na zdania typu: „Ty zawsze taki byłeś/byłaś” lub „Kiedyś byłeś/byłaś inny/inna”. Akceptacja gotowej historii oznacza, że słuchamy nawzajem swojej przeszłości nie po to, aby ją oceniać, lecz by zrozumieć, co ukształtowało dzisiejszą wrażliwość, granice i charakter drugiej osoby. Nowa przyjaźń daje komfort ujawniania swoich przeżyć we własnym tempie, bez pośpiechu. Pozwala wejść w relację bez potrzeby naprawiania czegokolwiek z dawnych lat. Może stać się dowodem na to, że da się zacząć nowy rozdział i być w nim w pełni docenionym za to, kim się stało, a nie kim się było.

Dwudzieste lata są czasem gwałtownych zderzeń z rzeczywistością – pierwsza praca, przeprowadzka czy poszukiwanie własnego miejsca. Osoby poznane właśnie wtedy stają się naszymi towarzyszami broni – wspólnie dzielimy nie tyle beztroskę, ile bardzo konkretne zmagania z prozą życia.

W tym wieku nikt nie musi się z nikim kolegować. Nie ma już instytucji, która zmuszałaby nas do spędzania razem ośmiu godzin dziennie. Każde spotkanie, każdy telefon i każda trudna rozmowa są potwierdzeniem tego, że dwie dorosłe osoby po prostu chcą mieć siebie nawzajem w swoim życiu. 

Zbudowanie nowej więzi po dwudziestce wymaga przełamania dorosłego dystansu i naturalnego lęku przed zranieniem. Gdy jednak wpuszczasz kogoś do swojego ułożonego już świata, taka relacja często okazuje się jedną z najgłębszych (i takie są właśnie moje) – opartą nie na sentymencie do przeszłości, lecz na dojrzałym zachwycie tym, kim oboje dzisiaj jesteście. 

Z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim moim znajomym, których poznałam w latach dwudziestych, oraz tym, z którymi nadal utrzymuję kontakt pomimo wielu trudności. Dziękuję, że jesteście w moim życiu. Dziękuję za to, że mogłam Was wybrać i jednocześnie sama zostałam wybrana. Przede wszystkim dziękuję dwóm niesamowitym kobietom, które pokazały mi, czym jest przyjaźń, wsparcie, lojalność i wzajemna uczciwość. To właśnie dzięki Wam poradziłam sobie z wieloma trudnymi sytuacjami, w których zawsze mogłam na Was liczyć. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić mojej wdzięczności za to, co mnie spotkało. 

Przypis

*Seks w wielkim mieście