
*** („Pustynia uczuć”) - Martyna Gawin
*** (,,Pustynia uczuć”)
Moją jasną duszę ogarnął mrok
Teraz gdy odszedłeś, został tylko on
Rozpacz naszych wszystkich rozstań
Pochłonęła ciemna otchłań
To uczucie już wyblakło
Niczym w ciemną noc
Blednie księżycowe światło
Nikt nie mówił, że będzie łatwo
Teraz gaśnie i moje światło
Upada potęga naszego uczucia
Rośnie żałość cudzego współczucia
I nagle… Mrok
Lecz w tej ciemności,
Słyszę każdy twój krok
Wyzbywam się trosk
I nagle… Mrok
Zabijasz ją
Spada w bezdenną otchłań ciemności,
Z każdym twym ciosem drży coraz mocniej
Aż w końcu… Pęka, niczym tafla kruchego lusterka
I nagle… Mrok
Zabiłeś ją.
Zabiłeś miłość swoją podłością,
Upokorzyłeś niechlubną wiernością
Aż w końcu —zdusiłeś nieludzką oschłością
Lecz teraz, gdy już pogrzebałeś nasze wspólne marzenia
Moja dusza jest wolna i pragnie spełnienia
Teraz, gdy moje oczy są tak przenikliwie zimne
Ogarnia cię rozpacz i błagasz usilnie
Lecz ja już nie słyszę…
Odnajduję spokój i upragnioną ciszę
Zamykając oczy zaczynam śnić,
Już nie żyję po to – byś ty mógł żyć…