Powrót
Siła marzeń o Polsce – 11 Listopada

Siła marzeń o Polsce – 11 Listopada

Julia Kokoc
Autorka tekstu
Julia Kokoc
Instagram
Joanna Gonsior
Korektorka
Joanna Gonsior
Instagram
Barbara Kuliga
Autorka grafik
Barbara Kuliga
Instagram
11 marca 2026

Pokolenia Polek i Polaków marzyły o „szklanych domach” – o kraju sprawiedliwym, nowoczesnym i szczęśliwym. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza: zniszczone wsie i miasta, bieda, spory o władzę. Polska – młoda i niepewna – musiała dopiero nauczyć się, co tak naprawdę oznacza bycie wolną.

Józef Piłsudski widział w tym swoje najważniejsze zadanie. 10 listopada wrócił do Warszawy z więzienia w Magdeburgu, a już następnego dnia przejął władzę nad Wojskiem Polskim. 11 listopada, gdy podpisano rozejm w Compiègne kończący I wojnę światową, stało się jasne – Polska znów pojawi się na mapie  świata. Jednak był to dopiero początek trudnej drogi. Trzeba było odbudować kraj z ruin, zjednoczyć trzy różne zabory i stworzyć sprawiedliwe państwo.

Historia jest nauczycielką życia, ale mało kto z jej lekcji korzysta.

Józef Piłsudski jako Naczelnik Państwa dążył do zbudowania silnej i samodzielnej Polski, która potrafiłaby utrzymać się wśród potęg Europy. Wierzył, że o jej sile zdecydują wolności obywatelskie, działający sejm oraz reformy społeczne, i że dzięki  nim stanie się ona stabilnym i sprawiedliwym krajem, a nawet wzorem dla innych narodów.

Ten, kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Cztery pokolenia Polek i Polaków czekały na niepodległość. Znosiły rozbiory, powstania, zsyłki i wojny. Piąte pokolenie wreszcie się doczekało – i choć „szklane domy” nie powstały, pozostała nadzieja, że można zbudować Polskę taką, o jakiej marzyli nasi przodkowie, gdy śpiewali: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy!”.

Dziś mamy możliwości, o jakich dawniej nikt nawet nie śnił: swobodę podróżowania, nauki, wypowiadania się i wybierania własnej drogi. Razem z tą wolnością przychodzi odpowiedzialność, bo tak jak sto lat temu trzeba było odbudować kraj z ruin, tak dziś musimy budować go z fundamentalnych wartości – z szacunku, solidarności i zrozumienia dla drugiego człowieka.

Polacy mają w sobie instynkt wolności. Ten instynkt ma wartość i ja tę wartość cenię. W Polsce nie można rządzić terrorem.

Siła marzeń o Polsce – 11 Listopada – Zaparzone Rozmowy